Prosimy dlatego, że coraz więcej pojawia się na rynku “okazji”, które potrafią skutecznie wpędzić w kłopoty. A kłopoty mogą mieć i ci, którzy inwestują w tzw. “house flipping” i ci, którzy kupują dla siebie. Obie strony mieliśmy okazję reprezentować i wspierać w sporach (oczywiście nie jednocześnie).
 
🔹
 
Zaczniemy od tych, którzy nieruchomość kupują, żeby ją później szybko sprzedać z zyskiem.
Jeżeli nie macie doświadczenia w tematach remontowych i budowlanych to możecie trafić na nieruchomość, której koszt remontu lub wykończenia przewyższy przyszłe zyski.
Jeżeli przebudujecie nieruchomość, żeby ją uatrakcyjnić i zrobicie to bez znajomości przepisów budowlanych, może się okazać, że nie będziecie mogli jej sprzedać.
Jeżeli od sprzedającego dostaniecie “zaufaną ekipę” i “zaprzyjaźnionego architekta” może się okazać, że ilość wyprodukowanych fuszerek i schowanych wad wpędzi Was w poważne kłopoty finansowe i czasowe.
 
Jeżeli nie wiecie co jest schowane pod podłogami i tynkami to nie bierzecie na wiarę tego, co Wam sprzedający mówi. Do sprawdzenia stanu nieruchomości weźcie fachowca.
 
Jeżeli nie macie doświadczenia w obszarze dotyczącym prawa własności i obciążeń hipotecznych, które mogą opóźnić lub uniemożliwić sprzedaż nieruchomości, to do sprawdzenia bierzcie ze sobą prawnika!
Jeżeli zamierzacie do remontu i wykończenia nieruchomości wziąć byle kogo i zrobić to byle jak, to wiedzcie, że obecnie jest dość narzędzi prawnych do tego, żeby poszkodowani mogli skutecznie się przed tym bronić i dochodzić swoich praw!
 
🔹
 
A teraz informacje dla kupujących nieruchomość dla siebie, do codziennego korzystania.
Uważajcie na niską jakość wykonanych prac remontowo-budowlanych, które mogą narobić Wam kłopotów nie tylko finansowych. Niektóre fuszerki uniemożliwią Wam zamieszkanie. Na sprawdzenie przez zakupem weźcie ze sobą fachowca!
 
Uważajcie na ukryte wady (często celowo ukryte) i nieujawnione (również celowo) problemy z nieruchomością. Do takich wad należą wady konstrukcyjne czy problemy z instalacjami, a koszt ich usunięcia może być zbyt dużym obciążeniem dla Waszych kieszeni.
Jak nie sprawdzicie dokładnie stanu prawnego nieruchomości, to może się okazać, że Wasza nieruchomość, nie do końca jest Wasza. Tu prawnik jest niezbędny!
 
Nie dajcie się też łapać na manipulacje sprzedającego w stylu “robiłem dla córki, ale musiałem sprzedać”, albo “mieliśmy się właśnie z żoną wprowadzać, ale… ”. I nie dajcie się złapać na teksty w stylu “jak panu/pani się nie podoba, to chętni już czekają”.
 
Wyłączcie emocje, włączcie podejrzliwość, uruchomcie pragmatyzm i krytyczne myślenie. Nie wierzcie w okazje. Nie ma żadnych okazji! Nie chcemy Was widzieć w sądzie, bo każdy z nas jest empatą i zwyczajnie bolą nas ludzkie dramaty wynikające tylko z tego, że jedna strona chciała oszukać drugą.